Francja nadrabia zaległości: inspekcje DREAL wprowadzają zdalną kontrolę tachografów
Francuskie inspekcje drogowe (DREAL) przygotowują się do wdrożenia na pełną skalę systemów zdalnej kontroli tachografów. Do końca 2025 roku wszystkie urzędy regionalne zostaną wyposażone w mobilne zestawy DSRC do wstępnej kontroli pojazdów ciężarowych w ruchu. Ta informacja, potwierdzona przez branżowe media, stanowi ważny krok w kierunku ujednolicenia kontroli drogowych w całej Europie, choć ze strony Francji następuje on z pewnym opóźnieniem.
Jak donosi specjalistyczny portal Routiers, we wrześniu złożono zamówienie na 12 zestawów sprzętu DSRC (Dedicated Short-Range Communication) od firmy Aumovio, wydzielonej z koncernu Continental. Zestawy te, po jednym na każdy region kontynentalnej Francji, umożliwią inspektorom odczytywanie danych z inteligentnych tachografów przejeżdżających ciężarówek bez konieczności ich natychmiastowego zatrzymywania.
Jak to będzie działać? Nie „zdalny mandat”, a „inteligentna selekcja”
Kluczową kwestią, którą muszą zrozumieć kierowcy i przewoźnicy, jest to, że nie chodzi o wprowadzenie „mandatów na odległość”. System DSRC, lub jak jest określany w przepisach UE – RED (Remote Early Detection), to narzędzie do wstępnego wykrywania potencjalnych naruszeń.
Proces wygląda następująco:
- Inspektor, znajdując się w radiowozie lub na punkcie kontrolnym, za pomocą specjalnej anteny „odpytuje” tachografy ciężarówek w ruchu.
- System w ułamku sekundy odczytuje pakiet 19-25 parametrów (w zależności od wersji tachografu).
- Oprogramowanie analizuje otrzymane dane pod kątem niezgodności i oznak manipulacji.
Jeśli system wykryje sygnał alarmowy – na przykład jazdę bez karty kierowcy, błędy czujnika, ślady użycia „magnesu” lub przekroczenie czasu jazdy zapisane w pamięci urządzenia – informuje o tym inspektora. Dopiero wtedy podejmowana jest decyzja o zatrzymaniu konkretnego pojazdu w celu przeprowadzenia pełnej kontroli drogowej.
“Celem tej technologii jest zwiększenie skuteczności kontroli – komentuje ekspert prawa transportowego. – Zamiast zatrzymywać dziesiątki kierowców przestrzegających przepisów, inspektorzy będą mogli skupić się na tych, którzy rzeczywiście mogą mieć problemy. Dla rzetelnych przewoźników oznacza to mniej opóźnień i przestojów.”
Zgodnie z Rozporządzeniem UE nr 165/2014, które stanowi podstawę prawną dla wdrożenia DSRC, automatyczne nakładanie kar na podstawie danych ze zdalnego odczytu jest wprost zabronione. Mandat może zostać nałożony wyłącznie w wyniku fizycznej kontroli pojazdu i dokumentów.
Kontekst europejski: Francja nie jest pierwsza
Chociaż wiadomość z Francji odbiła się szerokim echem, sama technologia jest już aktywnie wykorzystywana w innych krajach Europy. Państwa takie jak Polska, Litwa, Niemcy, Belgia, Holandia, Włochy i Hiszpania już od kilku lat używają skanerów DSRC, aby zwiększyć efektywność swoich służb drogowych.
Przykładowo, w Polsce inspekcja ITD regularnie korzysta z mobilnych zestawów, a w Hiszpanii (w szczególności w Katalonii) tworzone są nawet stacjonarne punkty kontroli na kluczowych autostradach, które automatycznie sprawdzają cały ruch pojazdów ciężarowych.
Wdrożenie DSRC we Francji jest w istocie dostosowaniem krajowego systemu kontroli do ogólnoeuropejskich standardów, które zostały ustanowione kilka lat temu.
Na co kierowcy powinni zwrócić uwagę?
Za pomocą DSRC inspektorzy mogą zdalnie odczytać następujące dane:
- Naruszenie zabezpieczeń (próby manipulacji).
- Brak ważnej karty kierowcy.
- Jazda bez karty w slocie tachografu.
- Błąd kalibracji tachografu.
- Dane o przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy.
- Zapis o najdłuższym czasie prowadzenia pojazdu w bieżącym i poprzednim tygodniu.
Wraz z dołączeniem Francji do systemu DSRC, na mapie Europy praktycznie nie pozostało stref bez zdalnej kontroli. Teraz kluczowe pytanie dla przewoźnika nie brzmi „czy mnie zatrzymają?”, ale „co mój tachograf w tej chwili raportuje inspektorowi?”.





Komentarai
Kol kas komentarų nėra
Jūsų komentaras