CARGONEWS

Tranzyt polsko–litewski: jak Warszawa i Wilno ratują bezpieczeństwo kosztem logistyki

Swoboda przemieszczania się w Europie oficjalnie trafiła na listę oczekujących. Polskie MSWiA potwierdziło, że wzmocniona kontrola na granicach wewnętrznych z Litwą i Niemcami nie zostanie zniesiona co najmniej do 4 kwietnia 2026 roku.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wydało doprecyzowujące rozporządzenie, utrwalające tryb pracy mobilnych grup straży granicznej na granicach wewnętrznych UE. Zgodnie z dokumentem, tymczasowa kontrola, która formalnie miała mieć charakter epizodyczny, faktycznie przechodzi w fazę systematyczną na kluczowych arteriach transportowych. Jak podaje oficjalny portal Gov.pl, decyzja została podjęta w obliczu utrzymującej się presji migracyjnej oraz konieczności “uszczelnienia” szlaków prowadzących z krajów bałtyckich do Europy Zachodniej.

Szengenowska umowność

Mimo że Polska pozostaje w strefie Schengen, regulacje MSWiA legalizują obecność Straży Granicznej na drogach, gdzie kontroli nie widziano od dziesięcioleci. O ile wcześniej patrol mógł zatrzymać ciężarówkę “w przypadku uzasadnionych podejrzeń”, o tyle teraz na magistralach takich jak S8 (Budzisko – Suwałki) czy A2 (Świecko) grupy mobilne otrzymują wolną rękę w zakresie systematycznego sprawdzania dokumentów i kontroli przestrzeni ładunkowych.

Według danych Straży Granicznej, tylko w ostatnich miesiącach 2025 roku liczba zatrzymań nielegalnych migrantów na trasie Litwa – Polska – Niemcy wzrosła, co stało się formalnym powodem zaostrzenia środków. Jednak technicznie decyzja ta wygląda raczej na gest polityczny: całkowite uszczelnienie granicy przez grupy mobilne jest niemożliwe, ale stworzenie “punktów stresu” dla przewoźników – jak najbardziej.

Trzydzieści minut na kontrolę

W praktyce wytyczne polskiego MSWiA oznaczają, że przewoźnicy z Litwy i krajów bałtyckich będą musieli przywyknąć do nowych standardów czasowych. Według ocen ekspertów branżowych, wyrywkowa kontrola na trasie S8 już teraz dodaje do czasu przejazdu od 15 do 30 minut na każdy pojazd w przypadku zatrzymania.

Szczególna uwaga poświęcana jest nie tylko dokumentom kierowcy, ale także zgodności ładunku z deklaracjami w systemie SENT. Ministerstwo wyraźnie wskazuje, że grupy mobilne będą wspierane przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), co zmienia kontrolę antymigracyjną w kompleksowe sprawdzenie “wszystkiego i wszystkich”. Dla rzetelnego przewoźnika oznacza to jedynie stratę czasu, natomiast dla tych, którzy dopuszczają się drobnych naruszeń czasu pracy kierowców (RTO) lub przeładowania – rosnące ryzyko.

Poligon doświadczalny dla “inteligentnych granic”

W kuluarach ministerstwa mówi się, że obecne wzmocnienie to nie tylko walka z migracją, ale także testowanie systemu Smart Borders. Polska aktywnie integruje elektroniczne bramki połączone z ogólnoeuropejskim systemem wjazdu/wyjazdu (EES).

Obecne rozporządzenie MSWiA faktycznie zmienia granice wewnętrzne w poligon doświadczalny. Jeśli technologie kontroli “w ruchu” okażą się skuteczne, grupy mobilne mogą pozostać na drogach nawet po formalnej stabilizacji sytuacji migracyjnej. Dla firm transportowych to jasny sygnał: przejrzystość łańcucha dostaw przestaje być postulatem, a staje się warunkiem koniecznym do przetrwania na rynku.

Nota CargoNews

Tymczasowa kontrola graniczna na granicach wewnętrznych Polski z Niemcami i Litwą została przywrócona w lipcu 2025 roku. Od tego czasu terminy jej obowiązywania były wielokrotnie przedłużane (obecne rozporządzenie obowiązuje do 4 kwietnia 2026 roku). Zgodnie z Kodeksem Granicznym Schengen, państwa członkowskie mogą wprowadzać takie środki na okres do dwóch lat w przypadku poważnego zagrożenia porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego. W 2025 roku na odcinku polsko–białoruskim odnotowano około 25 000 prób nielegalnego przekroczenia granicy, co wywołało efekt “przeciekania” migrantów przez Litwę do Polski i dalej do UE.

Photo: Stefan Sauer/dpa-Zentralbild/dpa

Komentarai

Kol kas komentarų nėra


Jūsų komentaras

Vardas:

Analizy

Автономный грузовик без водителя на дороге в Германии

Ciężarówka bez kierowcy rozpoczęła komercyjne kursy w Niemczech

Nocami w niemieckim Edermünde, niedaleko Kassel, między centrum dystrybucyjnym Lidl a sklepem kursuje siedmiometrowa elektryczna ciężarówka. Zabiera 15 europalet, na trasie porusza się z prędkością 15–25 km/h i wyjeżdża na drogę publiczną. Kabiny kierowcy nie ma w niej w ogóle: nie ma kierownicy, fotela kierowcy ani człowieka w środku.

2026-09-26
0
Грузовой автомобиль и контейнерный поезд на европейском маршруте

UE chce przenieść ładunki na kolej. Dlaczego kolejowe przewozy towarowe spadają czwarty rok z rzędu

Kontener z magazynu w Polsce trzeba dostarczyć klientowi we Francji? Dla Unii Europejskiej pożądany schemat od dawna jest jasny: główną część trasy ładunek powinien pokonać koleją, a samochód jest potrzebny na pierwszym i ostatnim odcinku. Pociąg zużywa mniej energii na jednostkę pracy przewozowej i generuje znacznie mniej emisji. Dla właściciela ładunku decyzja zależy także od całkowitego kosztu dostawy, terminu i prawdopodobieństwa, że kontener rzeczywiście dotrze do klienta na czas.

2026-09-23
0
Furgon z przyczepą przy bramownicy e-TOLL, znak 3,5 t

Lekki furgon z przyczepą nie trafia już do e-TOLL: co zmieniło się od 21 września

Jeszcze 20 września furgon o DMC 3,2 t z ciężką przyczepą mógł podlegać e-TOLL, jeśli dopuszczalna masa całkowita całego zestawu przekraczała 3,5 t. Od 21 września 2026 r. ten sam pojazd nie musi już płacić opłaty elektronicznej tylko z powodu przyczepy. Teraz dla e-TOLL decydujące znaczenie ma DMC samego samochodu.

2026-09-21
0

CargoWeek: dziś zmienia się e-TOLL, na drogę wyjechała ciężarówka bez kabiny, a kolej czwarty rok z rzędu wozi mniej ładunków

Dziś w Polsce dla części samochodów z przyczepami znika opłata drogowa: furgon o dopuszczalnej masie całkowitej 3,2 t z przyczepą o DMC 1,5 t nie podlega już e-TOLL tylko dlatego, że cały zestaw przekracza 3,5 t. Jeszcze wczoraj za taki przejazd trzeba było płacić. Teraz decyduje dopuszczalna masa całkowita samego samochodu. Dla przewoźnika, który regularnie jeździ z przyczepą, zmiana już obniża rachunek za drogi.

2026-09-21
0

Polska i Litwa wykonują ponad połowę unijnego cross-trade: jak dwa kraje stały się przewoźnikami całej Europy

Litewski ciągnik ładuje towar w Hamburgu, rozładowuje go w Lyonie, dostaje kolejne zlecenie do Rotterdamu, a potem znów jedzie po ładunek do Niemiec. Przez cały ten czas może w ogóle nie wracać na Litwę. Dla branży taki sposób pracy od dawna jest czymś zwyczajnym, ale najnowsze dane Eurostatu pokazują jego skalę: w 2025 roku przewoźnicy zarejestrowani w Polsce i na Litwie wykonali łącznie 56,7% całego unijnego cross-trade w transporcie drogowym.

2026-09-17
0