Giganci przemysłu wzywają Brukselę do wprowadzenia obowiązkowych kwot na przewozy towarowe o zerowej emisji
Koalicja największych europejskich firm, w tym gigantów takich jak Pepsico, Nestlé, IKEA oraz firma energetyczna EDF, wystosowała list otwarty do Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i Komisarza ds. Transportu Apostolosa Tzitzikostasa. List zawiera wezwanie do opracowania i wdrożenia do końca 2025 roku aktu prawnego, który ustanowi obowiązkowe cele w zakresie przechodzenia na transport o zerowej emisji dla dużych nadawców i nabywców usług transportowych.
Istota inicjatywy: przejście od zachęt do obowiązków
Głównym postulatem sygnatariuszy jest stworzenie jasnego i przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Zamiast polegać wyłącznie na dotacjach i dobrowolnych inicjatywach, firmy proponują wprowadzenie wiążących kwot. Oznacza to, że duże korporacje zlecające transport swoich towarów będą musiały zapewnić, aby określony procent ich operacji logistycznych był realizowany przy użyciu elektrycznych ciężarówek lub innych pojazdów o zerowej emisji.
Takie podejście przenosi punkt ciężkości odpowiedzialności z przewoźników na zlecających usługi. Zdaniem autorów listu, stworzy to gwarantowany popyt na „zielone” przewozy, a w konsekwencji da firmom transportowym pewność inwestycyjną, niezbędną do zakupu kosztownych ciągników elektrycznych.
Rozwiązanie problemu „kurczaka i jajka”
Europejski sektor transportu od dawna boryka się z klasycznym dylematem: przewoźnicy nie spieszą się z zakupem elektrycznych ciężarówek z powodu słabo rozwiniętej infrastruktury ładowania i ich wysokich kosztów, a inwestorzy nie lokują środków w budowę stacji ładowania dla transportu ciężkiego z powodu małej liczby takich pojazdów na drogach.
Proponowana regulacja ma na celu przerwanie tego błędnego koła. Poprzez stworzenie prawnie umocowanego popytu ze strony największych klientów (producentów towarów, detalistów), Komisja Europejska może wysłać potężny sygnał dla rynku.
Dla przewoźników: Pojawienie się dużych kontraktów, dostępnych tylko dla posiadaczy „zielonej” floty, stanie się mocnym argumentem ekonomicznym przemawiającym za elektryfikacją. Jest to szczególnie ważne dla firm z Polski i Litwy, których floty należą do największych w UE. Wczesne przejście na napęd elektryczny może stać się kluczową przewagą konkurencyjną w walce o kontrakty z zachodnioeuropejskimi gigantami.
Dla inwestorów w infrastrukturę: Gwarantowany wzrost floty elektrycznych ciężarówek sprawi, że inwestycje w potężne huby ładowania wzdłuż kluczowych korytarzy transportowych (takich jak E40, E67 „Via Baltica”) staną się komercyjnie uzasadnione.
Dla producentów pojazdów ciężarowych: Jasne cele na poziomie UE pozwolą producentom planować moce produkcyjne i przyspieszyć rozwój nowych modeli, co potencjalnie obniży ich koszt w dłuższej perspektywie.
Statystyki i kontekst
Obecnie udział elektrycznych pojazdów ciężarowych (powyżej 16 ton) w całkowitej sprzedaży w UE pozostaje niewielki. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA), w pierwszej połowie 2025 roku udział ciężarówek o napędzie elektrycznym wyniósł nieco ponad 2% wszystkich rejestracji nowych ciężkich pojazdów użytkowych. Chociaż tempo wzrostu jest imponujące (ponad 150% rok do roku), liczby bezwzględne są wciąż zbyt małe, aby znacząco wpłynąć na ogólną emisję sektora.
Inicjatywa firm uzupełnia już istniejące regulacje UE, takie jak zaostrzenie norm emisji dla nowych pojazdów ciężarowych, które są skierowane do producentów sprzętu. Nowa propozycja dotyczy natomiast działalności operacyjnej, wpływając bezpośrednio na rynek usług logistycznych.
Jak zauważył Stef Cornelis, dyrektor ds. flot i transportu towarowego w organizacji Transport & Environment (T&E), która poparła list: „To nowa europejska inicjatywa, pierwsza w swoim rodzaju, która wymaga od firm logistycznych elektryfikacji swoich dostaw. […] Te cele dotyczące ‘zielonych’ dostaw dla nabywców frachtu wesprą firmy przewozowe w przejściu na energię elektryczną. Dadzą one europejskiemu sektorowi energetycznemu pewność, której potrzebują do dalszego zwiększania inwestycji w infrastrukturę ładowania i sieci elektroenergetyczne”.
Otwartą kwestią pozostaje, w jaki sposób cele te zostaną sformułowane i jakie mechanizmy kontroli i sprawozdawczości zostaną wdrożone. Jednak sam fakt, że liderzy biznesu proszą o bardziej rygorystyczne regulacje, świadczy o fundamentalnej zmianie w branży i zrozumieniu, że bez jasnych zasad ze strony Brukseli przejście na transport o zerowej emisji będzie zbyt powolne.
Źródło: List otwarty koalicji europejskich firm (w tym IKEA, Pepsico, Nestlé), opublikowany przy wsparciu organizacji Transport & Environment (T&E).





Komentarai
Kol kas komentarų nėra
Jūsų komentaras