Hiszpański bunt: przewoźnicy żądają zapłaty za każdą godzinę przestoju na granicy
Sytuacja na przejściach granicznych między Hiszpanią a Francją dotarła do punktu, w którym grzeczne prośby o “zaprowadzenie porządku” przestały wystarczać. Hiszpańskie stowarzyszenie PYMETRANS (reprezentujące sektor małych i średnich firm transportowych) oficjalnie zażądało od rządu odszkodowań za to, że ich ciężarówki całymi dniami marnieją w korkach z powodu francuskich protestów.
“Nie jesteśmy sponsorami cudzych strajków”
Prezes stowarzyszenia, José Antonio Moliner Murillo, w liście do hiszpańskiego Ministerstwa Transportu wyraził się nadzwyczaj jasno: prawo do protestu jest rzeczą świętą, ale dlaczego za bankiet francuskich rolników mają płacić hiszpańscy transportowcy?
Jak informuje serwis DiariodeTransporte.com, logika przewoźników jest prosta:
- Uderzenie ekonomiczne: paliwo spala się w agregatach i “webasto”, diety rosną, a maszyna stoi w miejscu.
- Chaos operacyjny: harmonogramy sypią się jak domek z kart, a kolejne załadunki są anulowane.
- Straty wizerunkowe: zleceniodawcę w Polsce czy Niemczech mało obchodzi zablokowana trasa w Pirenejach — on potrzebuje towaru na czas.
Liczby i konsekwencje
Korytarz tranzytowy przez Francję to główna arteria dla hiszpańskiego eksportu. Każdego dnia przez granicę przejeżdża około 20 000 ciężarówek. Gdy granica staje, branża traci miliony euro na dobę.
Warto zwrócić uwagę na kluczowy szczegół: PYMETRANS nie prosi o “wsparcie”, ale żąda konkretnych, prawnie uregulowanych odszkodowań. To próba stworzenia precedensu. Jeśli Madryt uzna, że musi płacić za bałagan na granicy, zasady gry w całej Europie ulegną zmianie.
Czy to w ogóle realne?
Bądźmy szczerzy: wygląda to na próbę przebicia głową muru. Zazwyczaj władze zasłaniają się formułką o “sile wyższej” (force majeure) i odsyłają przewoźników do ubezpieczycieli, którzy z kolei również nie spieszą się z wypłatami.
Tu jednak pojawia się istotny argument — PYMETRANS wprost nazywa transport “sektorem strategicznym”. To czytelna sugestia: jeśli nie będzie odszkodowań, jutro hiszpańskie ciężarówki mogą stanąć już nie przez Francuzów, ale dlatego, że właścicielom firm po prostu zabraknie pieniędzy na wypłaty i leasingi.
W PIGUŁCE
Od 15 do 18 grudnia 2025 roku kluczowe arterie transportowe na granicy Hiszpanii i Francji (przejścia Irun oraz La Jonquera) zostały praktycznie sparaliżowane z powodu masowych protestów francuskich rolników, co dotknęło ponad 21 000 ciężarówek codziennie pokonujących ten odcinek. Blokady na trasach A9 i A63 w szczytowym sezonie przedświątecznym doprowadziły do sytuacji, w której hiszpański sektor transportowy traci około 10 mln euro tygodniowo z powodu przestojów pojazdów, przerw w dostawach produktów szybkozbywalnych oraz kar umownych.
Ilustracja: AI





Komentarai
F8betceo, been hearing some buzz. Checking it out now. Seems legit and the games look pretty slick. Hope my luck is in tonight! Gotta say, the site loads fast too. <a href='https://f8betceo.org' rel="nofollow ugc">f8betceo</a>
Jūsų komentaras