CARGONEWS

Protesty żółtych kamizelek? Parę za, sporo przeciw [FELIETON KIEROWCY]

Protesty żółtych kamizelek poruszyły całą Europą, nie tylko Francją. Jedni chwalą Francuzów za solidarność, inni są przerażeni skutkami, jakie wywołały manifestacje. Jak widzi to kierowca ciężarówki? Swoimi refleksjami podzielił się z nami Damian Pruchnicki, kierowca na międzynarodowych trasach.

Cóż, nie da się ukryć, że afera wisiała w powietrzu już od bardzo dawna… Niegdyś Francję kojarzyłem z w miarę tanim paliwem i w sumie dobrymi warunkami do życia. Nie słyszało się o problemach Francuzów, nikt nie mówił o tym, że źle im się żyje w ich kraju – zawsze dało się odnieść wrażenie, że są trochę jakby ponad wszystkimi innymi państwami Europy. Szczególnie my kierowcy mogliśmy to odczuć. Natomiast ciągła tendencja do wzrostu cen paliw nie wróżyła niczego dobrego. Czarę goryczy przelała kolejna podwyżka oraz podniesienie podatków do tego stopnia, że Francuzi zaczęli się obawiać o swoją przyszłość we własnym kraju.

Protesty żółtych kamizelek: strajk oczami kierowcy ciężarówki

Jako kierowca widzę nie tylko to, co się dzieje na drodze, ale także to, jak zachowują się ludzie. Widać zdesperowanych ludzi wychodzących na ulicę i próbujących walczyć o swoje. Widać, że Francuzi wytoczyli ciężkie działa i są konsekwentni w tym, co robią.

Z drugiej strony sytuacja we Francji powoli wymyka się spod kontroli. Ludzie w akcie desperacji robią bardzo niebezpieczne rzeczy… Obawiam się, że cała nienawiść skierowana na Paryż i siedzibę rządzących przeniesie się na autostrady i że obrazki widziane w Calais staną się normą w całej Francji. Jeśli rządzący nie ustąpią, żółte kamizelki będą szukać innych sposobów, aby zmusić polityków do konkretnych rozwiązań.

Widać też, że ciężarówki są narzędziem w tej całej walce – zaliczyłem już kilka blokad drogowych, sami strajkujący przepraszają za utrudnienia. Jak tłumaczą, nie mają innego sposobu, który dobitnie odbije się na rynku.

Ogromna liczba fotoradarów zamalowana żółtą farbą lub zasłonięte żółtymi kamizelkami robi wrażenie. A jak to wpływa na nas, kierowców? Z jednej strony nasza praca jest mniej stresująca, chociażby z uwagi na niedziałające fotoradary. Ale jest też druga strona medalu. Ciężko zaplanować sobie pracę, tak by wszystko było na minuty. Nie można przewidzieć, w którym miejscu będzie blokada i jak wiele czasu na niej stracimy. Jazda po Francji stała się jedną wielką niewiadomą.

*

Rozłąka i samotność. Praca kierowcy ciężarówki to emocjonalna kolejka górska [FELIETON]

*

Ogromna rzesza zwolenników strajku – nawet wśród kierowców zagranicznych  

Coraz częściej widać żółte kamizelki za szybami i osobówek, i ciężarówek nie tylko z Francji, ale i z innych krajów. To symbol poparcia dla strajkujących. Sam w sumie też przyłączyłem się do protestu jako obcokrajowiec i nie byłem w tym działaniu odosobniony. Wiele ciężarówek z Belgii, Holandii, Włoch oraz Polski okazywało solidarność. Także jako konsumenci i klienci tutejszego francuskiego rynku naftowego. My też korzystamy z tutejszych stacji i również ponosimy koszty, tak jak ludzie mieszkający we Francji.

Próba sprzeciwu w Polsce: czy skuteczna?

Moim zdaniem takim działaniem jak dzień bez tankowania nawet nie zwrócimy uwagi rządzących. Mam wrażenie, że takie akcje wywołują co najwyżej śmiech. uważam, że nic w ten sposób nie uzyskamy. Bo i czy wspomniana akcja przyniosła jakiś skutek? Paliwo zaczęło tanieć, ale nie z powodu jednodniowego sprzeciwu garstki Polaków, bo ruch na stacjach był tego dnia, nie oszukujmy się, taki sam, jak zawsze.

Czy Polska potrafi zjednoczyć się w kryzysie tak jak Francja?

Jeśli chodzi o zjednoczenie narodu i konsekwencje w walce o wspólne dobro, to potrafimy się zjednoczyć chyba tylko w obliczy wojny. To, co piszę, jest przykre, ale ostatnia akcja związana z nietankowaniem jednego dnia była po prostu kpiną. Potrafimy walczyć pasywnie; nikt nie chce poświęcić dla strajku swojego wolnego czasu. Najwidoczniej nie jest nam aż tak źle, skoro nie jednoczymy się, tylko rzucamy zbędne hasła i łykami je jak karpie, bez większego skutku.

Nie wiem, czy kiedykolwiek nadejdzie czas, że będziemy wspólnie walczyć o wspólne dobro, a nie każdy, każda grupa zawodowa oddzielnie.

*

Kierowcy: chamy, brudasy, narażający życie innych użytkowników dróg? Czy na pewno? [FELIETON]

*

Protesty żółtych kamizelek: czy działania Francuzów nie są zbyt drastyczne?

Moje stanowisko z perspektywy kierowcy oraz użytkownika stacji benzynowych jest oczywiste. Popieram ruch żółtych kamizelek oraz podziwiam ich za determinację, zjednoczenie i nieustępliwość – to jest cecha, której można Francuzom pogratulować. Wychodzą na ulicę co wieczór wiedząc, że dostaną tęgie baty od wojska i policji, ale nie ustępują. Sama inicjatywa jest słuszna. Pokazują swoje niezadowolenie wynikające z tego, co dzieje się w kraju, w którym żyją i nie są obojętni na to, co rząd chce zrobić w ich państwie bez zgodny jego obywateli. Ogólnie nie jestem zwolennikiem strajków, ponieważ nie w ten sposób powinno się załatwiać sprawy, aczkolwiek ciężko nie wyjść na ulice, jeśli władza nie chce rozmawiać, tylko narzuca nam swoje racje, prawda?

Natomiast nie podoba mi się obszar, na którym jest prowadzona cała akcja. Autostrady i drogi od zawsze, w każdym kraju, były karta przetargową. Każdy myśli o swoim dobrze, ale nikt nie pomyśli, że blokując drogę utrudnia w ten sposób życie innym! Jeśli mamy walczyć o wspólne dobro, wyjdźmy pod budynki tych instytucji, które chcą nam zgotować piekło.
Blokowanie dróg nie jest dobrym ani bezpiecznym rozwiązaniem. Pozostawienie bez dojazdu szkół, szpitali, zakładów produkcyjnych… Czy w walce o swoje pamiętamy, by nie stać się potworem dla drugiego człowieka?

Autor: Damian Pruchnicki, współprowadzący strony Brothers Kamil & Damian. Historie z tras.

Komentarai

Kol kas komentarų nėra


Jūsų komentaras

Vardas:

Inne

Przewoźnicy kontra producenci opon: co dzieje się w najważniejszej sprawie antymonopolowej w branży

Dochodzenie antymonopolowe Komisji Europejskiej w sprawie sześciu wiodących producentów opon (Michelin, Bridgestone, Continental, Goodyear, Nokian Tyres i Pirelli) przeszło z fazy początkowego szoku w długotrwały i złożony proces prawny. Sprawa AT.40863, wszczęta w styczniu 2024 roku, staje się papierkiem lakmusowym dla europejskiego prawa konkurencji i tworzy nową rzeczywistość zarówno dla oskarżonych, jak i dla wszystkich uczestników rynku.

2025-09-24
0

Brenner: nocne e-przejazdy już działają. Co to daje flotom

Korytarz Monachium–Bolzano–Werona robi krok w przyszłość. Na przełęczy Brenner wystartował pilotaż nocnych logistycznych przejazdów elektrycznymi ciężarówkami MAN eTGX we współpracy ze spedytorem Dettendorfer. Decyzja stała się możliwa dzięki tyrolskiemu wyjątku od nocnego zakazu dla bezemisyjnych ciężarówek na trasie A12 (Inntal), a wspiera ją infrastruktura: na A22 (Autostrada del Brennero) uruchomiono pierwszy we Włoszech megawatowy punkt ładowania dla ciągników (MCS) przy zjeździe Bolzano Sud, rozbudowywane są węzły wysokiej mocy (HPC) na południe od Werony.

2025-08-14
0

Polska znosi kary za niepłacenie e-TOLL

Polska tymczasowo znosi kary za niepłacenie e-TOLL. Jak informuje Ministerstwo Finansów RP i operator systemu e-TOLL, 30 września 2021 r. rozpoczął się okres przejściowy przeniesienia elektronicznego systemu płatności za opłaty za przejazd na płatnych drogach w Polsce viaTOLL do nowego elektronicznego zakończenie systemu płatności e-TOLL. Od 1 października system e-TOLL jest jedynym systemem, za pomocą którego można dokonywać płatności elektronicznych. Od tego dnia nie działają również urządzenia viaBOX i viaAUTO.Konto w systemie viaTOLL musi zostać usunięte.Według Ministerstwa Finansów RP, w początkowym okresie po odłączeniu viaTOLL, za naruszenia korzystania z systemu e-TOLL będą stosowane nie kary, ale ostrzeżenia. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.

2021-10-12
0

UE zaostrza politykę emisyjną

UE zaostrza politykę emisyjną14 lipca Komisja Europejska przyjęła pakiet propozycji pod nazwą Fit for 55 w celu dostosowania unijnej polityki klimatycznej, energetycznej, użytkowania gruntów, transportu i podatków do redukcji emisji CO2 o co najmniej 55% do 2030 r. (w porównaniu z 1990 r.).Trzej wiodący producenci samochodów ciężarowych, Daimler Truck, Traton Group i Volvo Group, podpisali niewiążącą umowę, która ustanowi sieć ogólnodostępnych, wysokowydajnych stacji ładowania pojazdów ciężkich w całej Europie.

2021-07-23
0