Drogo, deficytowo, przeregulowane: przegląd najważniejszych wydarzeń dla przewoźnika (16–22 marca)
Tydzień od 16 do 22 marca stał się punktem zwrotnym dla europejskiego transportu drogowego. Kryzys paliwowy wyszedł poza zwykły wzrost cen na stacjach i jednocześnie uderzył w cztery obszary: stacje paliw, granice, taryfy logistyczne oraz zatrudnienie. Słowacja wprowadziła ograniczenia sprzedaży oleju napędowego dla cudzoziemców, Włochy pilnie obniżyły akcyzę, największy operator kontenerowy CMA CGM rozszerzył dopłatę paliwową na trasy lądowe, a w Polsce przewoźnicy już zwalniają pracowników i domagają się pomocy rządu. Równolegle Bruksela uprościła zasady wsparcia dla transportu kolejowego i multimodalnego, a Warszawa rozszerzyła system SENT na odzież i obuwie.
Szok paliwowy: diesel, AdBlue, gaz – wszystko drożeje
Główny temat tygodnia to kryzys energetyczny, który przestał być wyłącznie historią o ropie i rozlał się na cały łańcuch logistyczny.
20 marca Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) opublikowała kolejny tygodniowy raport, wskazując szereg niepokojących danych. Średnioważona cena diesla w UE (według zużycia przez ciężarówki) wzrosła o 25% od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie. W dziewięciu krajach europejskich – w tym w Niemczech, Francji i Niderlandach – cena litra przekroczyła 2 euro. Cena AdBlue w Niemczech wzrosła o 17% od 27 lutego. Z kolei benchmark gazowy TTF w tym tygodniu zbliżał się do 60 euro za MWh – poziomu niewidzianego w Europie od początku 2023 roku.
Średni poziom zapełnienia magazynów gazu w UE spadł do 29%. W Niderlandach wynosi on zaledwie 7%, w Niemczech – 22%. Oba wskaźniki są rekordowo niskie. Zapasy trzeba będzie uzupełniać prawdopodobnie po jeszcze wyższych cenach, co nieuchronnie przełoży się na produkcję przemysłową i przyszłe wolumeny przewozów.
Dla przewoźnika to podwójne uderzenie. Z jednej strony rosną koszty operacyjne – diesel i AdBlue. Z drugiej – drogi gaz hamuje przemysł, a więc i przepływ ładunków. IRU wprost wskazuje: wysokie ceny gazu ziemnego zagrażają przyszłym wolumenom transportu drogowego, ponieważ europejskie przedsiębiorstwa są od niego zależne.
Słowacja: diesel dla cudzoziemców po innych cenach i limity tankowania
Najbardziej odczuwalną decyzję tygodnia dla przewoźników międzynarodowych podjęto w Bratysławie.
18 marca rząd Słowacji zatwierdził nadzwyczajne rozporządzenie, które na 30 dni wprowadza ścisłe ograniczenia sprzedaży oleju napędowego. Stacje paliw mogą ograniczać tankowanie: kierowca ma prawo zatankować pełny bak oraz do 10 litrów do kanistra. Ustalono limit wydatków – 400 euro na pojazd podczas jednej wizyty. Ograniczono także eksport diesla z kraju.
Kluczowy szczegół dla przewoźników międzynarodowych: stacje mogą stosować odrębne ceny dla pojazdów z zagranicznymi numerami, oparte na średnich cenach w Czechach, Austrii i Polsce. Środki nie dotyczą benzyny.
Premier Robert Fico uzasadnił decyzję „turystyką paliwową” z Polski. Według niego dziesiątki stacji na północy kraju „dosłownie wyschły”, ponieważ polscy kierowcy masowo przyjeżdżali po tańszy diesel. W momencie wprowadzenia ograniczeń cena w Słowacji wynosiła ok. 1,53 euro za litr wobec 1,80 euro w Polsce.
Włochy: 417 milionów na obniżkę akcyzy
Rzym obrał inną drogę – fiskalną.
19 marca rząd Włoch przyjął nadzwyczajny dekret, przeznaczając 417,4 mln euro na czasowe obniżenie akcyzy na paliwa. Akcyza na benzynę i diesel została obniżona do 472,90 euro za 1000 litrów z wcześniejszych 672,90 – czyli o około 0,25 euro na litr. Środek obowiązuje do 7 kwietnia.
Premier Giorgia Meloni oświadczyła: „Obniżamy ceny paliw o 25 centów na litr dla wszystkich”. Rząd wprowadza także ulgę podatkową dla przewoźników oraz mechanizm antyspekulacyjny powiązany z realnymi cenami ropy.
Polska: przewoźnicy zwalniają pracowników i domagają się wsparcia
W Polsce kryzys paliwowy przeszedł już z etapu „drogo” do etapu „biznes nie wytrzymuje”.
17 marca Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych skierowało petycję do premiera Donalda Tuska, domagając się pilnych działań pomocowych. Inicjatywę wsparła Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie. Według trans.info część firm już zaczęła zwalniać pracowników, zawieszać działalność i szukać ochrony prawnej. Powód: kontrakty o stałych stawkach nie pozwalają szybko przenieść wzrostu cen paliwa na klientów.
Organizacja ostrzega: „Kontynuacja tego trendu sparaliżuje łańcuchy dostaw, podniesie ceny towarów i usług oraz wyrządzi poważne szkody gospodarce”.
To sygnał dla całego rynku. Polska jest jednym z kluczowych rynków transportu drogowego w UE, a jej przewoźnicy należą do liderów w przewozach międzynarodowych.
CMA CGM: dopłata paliwowa schodzi na ląd
19 marca jeden z największych operatorów kontenerowych na świecie CMA CGM ogłosił wprowadzenie Inland Emergency Fuel Surcharge (IEFS) – nadzwyczajnej dopłaty paliwowej dla operacji lądowych. Obowiązuje od 23 marca i dotyczy logistyki wewnętrznej.
Firma wskazała, że wzrost cen paliw wpływa na wszystkie formy transportu lądowego. Część przepływów kontenerowych kierowana jest alternatywnymi trasami omijającymi rejon cieśniny Ormuz.
Dla przewoźnika oznacza to jedno: koszt door-to-door rośnie nie tylko przez diesel, ale także przez nowe opłaty na kolejnych etapach łańcucha.
Podobne działania zapowiedziały także MSC, Maersk, Hapag-Lloyd i ONE.
Polska rozszerza SENT na odzież i obuwie
Od 17 marca 2026 roku system monitorowania przewozów SENT w Polsce obejmuje nowe grupy towarów – odzież, obuwie i tekstylia używane.
Obowiązek dotyczy odzieży (CN 61, 62) powyżej 10 kg oraz obuwia (CN 64) powyżej 20 sztuk. Obejmuje transport krajowy, import, eksport i tranzyt.
W praktyce przewoźnik musi zarejestrować się w PUESC, złożyć zgłoszenie SENT przed transportem i zapewnić monitoring GPS (SENT GEO). Kary są wysokie: do 46% wartości towaru (min. 20 000 zł) oraz 5 000–7 500 zł dla kierowcy.
Dla przewoźników obsługujących fashion i e-commerce przez Polskę oznacza to kolejny poziom kontroli administracyjnej.
Wniosek tygodnia: kryzys uderza w cztery punkty
Jeśli sprowadzić wydarzenia tygodnia do jednego wniosku: europejski transport drogowy wszedł w fazę, w której kryzys paliwowy działa jednocześnie na czterech poziomach.
Pierwszy – stacje paliw: drożeją diesel, AdBlue i gaz.
Drugi – granice: Słowacja wprowadza limity i różne ceny dla cudzoziemców.
Trzeci – taryfy: operatorzy kontenerowi wprowadzają dopłaty paliwowe na lądzie.
Czwarty – biznes: w Polsce firmy redukują zatrudnienie i szukają wsparcia państwa.
Równolegle rośnie presja regulacyjna – rozszerzenie SENT w Polsce oraz wsparcie dla transportu multimodalnego w Brukseli.





Komentarai
Kol kas komentarų nėra
Jūsų komentaras