W Holandii zatrzymano 8 nielegalnych kierowców, pięciu u litewskiego przewoźnika z fikcyjnym biurem
W holenderskim Moerdijk Inspekcja Pracy podczas jednego rajdu skontrolowała 25 ciężarówek i ujawniła ośmiu nielegalnie zatrudnionych kierowców. Pięciu z nich pracowało dla tego samego przewoźnika – litewskiej firmy z biurem w Holandii, które okazało się fikcyjne. Następnego dnia holenderscy inspektorzy wraz z litewskimi kolegami udali się do głównej siedziby firmy na Litwie. NIWO rozpoczęło już procedurę cofnięcia wszystkich licencji transportowych holenderskiego oddziału.
Co dokładnie się wydarzyło
Kontrola odbyła się w Moerdijk (prowincja Brabancja Północna) w zeszłym tygodniu. Była to tak zwana kontrola zintegrowana – sytuacja, w której w jednym punkcie pracuje jednocześnie kilka służb. Tym razem uczestniczyły w niej: Inspekcja Pracy, krajowa jednostka policji, NIWO (holenderski regulator transportu drogowego), Inspekcja Środowiska Mieszkalnego i Transportu (ILT) oraz RDW (służba ds. pojazdów).
Z 25 skontrolowanych ciężarówek ośmiu kierowców pracowało nielegalnie. Pięciu z nich – w tej samej firmie: u litewskiego przewoźnika z holenderskim oddziałem. Firma ta, jak informuje inspekcja, była sprawdzana celowo: wcześniej pojawiały się sygnały, że często korzysta ona z kierowców spoza UE, a jej holenderski adres może być fikcyjny.
Sami kierowcy to obywatele Uzbekistanu i Indii. Nie posiadali oni wymaganego zezwolenia na pracę w Holandii, co narusza holenderską ustawę o zatrudnieniu cudzoziemców (Wav).
Kierowca z Angoli i naruszenie Pakietu Mobilności
Wśród ośmiu nielegalnie zatrudnionych znalazł się jeszcze jeden znaczący przypadek – tym razem u innego przewoźnika. Kierowca z Angoli pracował w ramach schematu delegowania (detachement), który nie został zgłoszony w ustalonym trybie. Jest to naruszenie zasad delegowania kierowców wynikających z europejskiego Pakietu Mobilności.
W skrócie: od 2022 roku przewoźnik wysyłający kierowcę do pracy w innym kraju UE ma obowiązek z wyprzedzeniem zarejestrować to delegowanie w systemie IMI. Bez takiej rejestracji sama praca na terytorium państwa przyjmującego jest uważana za nielegalną – niezależnie od tego, czy kierowca posiada umowę i otrzymuje wynagrodzenie.
Puste biuro i wyjazd na Litwę
Adres holenderskiego oddziału litewskiego przewoźnika inspektorzy odwiedzili osobno. Na miejscu okazało się, że jest to puste pomieszczenie biurowe. Stało się to potwierdzeniem wersji o tak zwanym fikcyjnym przedstawicielstwie, istniejącym tylko na papierze.
Dzień po kontroli w Moerdijk pracownicy holenderskiej Inspekcji Pracy oraz jednostka policji ds. krajowej ekspertyzy i operacji udali się na Litwę – do głównej siedziby tego samego przewoźnika. Wyjazd odbył się we współpracy z litewskimi inspekcjami narodowymi. Według danych strony holenderskiej, na miejscu udało się zebrać dodatkowe dowody nielegalnego zatrudnienia – i to nie tylko wspomnianych pięciu kierowców złapanych w Holandii, ale całego szeregu pracowników.
Wynagrodzenia również pod znakiem zapytania
Oprócz naruszeń ustawy o zatrudnieniu cudzoziemców, inspektorzy odnotowali oznaki nieprzestrzegania holenderskiej ustawy o płacy minimalnej i dodatku urlopowym. Dochodzenie w sprawie tego, jak dokładnie sformułowane były stosunki pracy kierowców i czy płacono im według stawek holenderskich, jest w toku.
Równolegle NIWO – krajowy i międzynarodowy regulator transportu drogowego w Holandii – uruchomił już procedurę cofnięcia wszystkich licencji transportowych holenderskiemu oddziałowi firmy. Jeśli procedura zostanie sfinalizowana, firma całkowicie straci możliwość działania w holenderskiej jurysdykcji.
Co to jest “Schijnvestiging” i dlaczego jest to ważne dla rynku
“Schijnvestiging” w terminologii holenderskiej to “fikcyjne przedstawicielstwo” (spółka–skrytka). Firma jest zarejestrowana w kraju UE pod określonym adresem, ale pod tym adresem nie ma realnej działalności operacyjnej: ani pracowników, ani zarządu, ani dyspozytorni, ani zarejestrowanej floty. Taka konstrukcja była przez dziesięciolecia wykorzystywana przez przewoźników do arbitrażu przepisów – na przykład, aby figurować jako firma holenderska dla jednych celów, a litewska dla innych.
Po wprowadzeniu Pakietu Mobilności podobne schematy stały się podatne na ataki. Rozporządzenie 1071/2009 w nowym brzmieniu wymaga, aby przewoźnik w kraju rejestracji posiadał “rzeczywistą i stabilną” siedzibę: realne biuro, realnych pracowników, realny sprzęt i realne zarządzanie transportem. Jeśli takiej siedziby nie ma – licencja może zostać cofnięta.
Przypadek z Moerdijk pokazuje, że krajowe organy regulacyjne są gotowe doprowadzać takie historie do odebrania licencji, a nie ograniczać się jedynie do mandatów po pojedynczej kontroli.
Co z tego jest ważne dla przewoźników i logistyków
Kilka praktycznych obserwacji. Po pierwsze, litewskie firmy z oddziałami w krajach Europy Zachodniej trafiają w ogień kontroli zintegrowanych – szczególnie jeśli z wstępnego rozpoznania wynika, że oddział może być jedynie formalnością.
Po drugie, kontrola biura z pustymi ścianami jest dla inspektorów wystarczająco silnym sygnałem, aby uruchomić procedurę cofnięcia licencji i udać się po dowody do kraju, w którym znajduje się siedziba główna.
Po trzecie, korzystanie z kierowców z krajów trzecich (Uzbekistan, Indie, Angola itd.) bez należycie sformułowanych zezwoleń na pracę i delegowań to najczęstszy punkt zapalny: dokumentów albo brakuje, albo nie zostały zgłoszone w systemie IMI.
Dla firm budujących struktury międzynarodowe poprzez oddziały w UE, historia z Moerdijk to powód, aby jeszcze raz sprawdzić, na ile każdy oddział spełnia wymogi dotyczące “rzeczywistej siedziby” oraz jak poprawnie sformalizowane są wszystkie delegowania kierowców niebędących rezydentami UE.





Komentarai
Got 10 minutes? Grab the kkkphlegit app casino <a href='https://kkkphlegit.click' rel="nofollow ugc">kkkphlegit app casino</a> to play slots instantly on my phone. The legit platform works great for quick Filipino gaming breaks without wasting time downloading heavy files or waiting for slow loads today.
Jūsų komentaras